
Janusz G. właściciel nielegalnego składowiska niebezpiecznych substancji w Jakubowie trzy miesiące spędzi za kratkami. Tak decyzję podjął sąd. Odpowie za to, że spowodował zagrożenie dla życia i zdrowia wielu osób w tym górników oraz zagrożenie dla mienia o znacznej wartości. Mężczyzna nie przyznaje się do winy.
Nielegalne składowisko odpadów niebezpiecznych kilka dni temu spłonęło w Jakubowie. Przez kilka godzin w akcji gaśniczej uczestniczyło kilka jednostek straży pożarnej i samolot. Miejsce zabezpieczała policja. Właścicielem składowiska był Janusz G. Mężczyzna jest także właścicielem głogowskiego składowiska substancji niebezpiecznych. Sąd podjął decyzję o umieszczeniu mężczyzny na trzy miesiące w wiezieniu. Janusz G. odpowie za to , że jako przedsiębiorca niebezpieczne substancje składował w niewłaściwy sposób, czym spowodował zagrożenie dla życia i zdrowia oraz mienia znacznej wartości.
– Janusz G. jako przedsiębiorca wbrew przepisom prawa przechowywał odpady w taki sposób, że mogło to doprowadzić do niekontrolowanego rozprzestrzeniania się ognia i sprowadził zdarzenie mające postać pożaru składowiska odpadów. Zagroziło to wielu osobom w tym górnikom z pobliskiej kopalni i mieniu znacznej wartości: szybowi górniczemu i lasowi – mówi Prokurator Lidia Tkaczyszyn Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy. – Janusz G. nie przyznaje się do winy.
Składowisko odpadów niebezpiecznych znajdujące się w Głogowie przy ul. Wierzbowej jest pod stałą kontrolą policji. Urząd Miejski podjął niezbędne działania by sytuacja z Jakubowa nie powtórzyła się w Głogowie. Równolegle z działaniami służącymi zabezpieczeniu terenu przed ewentualnym pożarem w Urzędzie Miejskim trwa postępowanie administracyjne w celu usunięcia zgromadzonych odpadów. Przypomnijmy, że Prezydent Głogowa już kilka miesięcy temu, zgodnie z przepisami prawa, podjął działania administracyjne zobowiązujące właściciela do usunięcia odpadów. Właściciel terenu nie wykonał jednak tej decyzji w wyznaczonym terminie. Zgodnie z przepisami prawa Urząd Miejski prowadzi teraz postępowanie mające na celu przymuszenie właściciela do wykonania decyzji prezydenta.